Blog > Komentarze do wpisu
Niezidentyfikowane białe coś...

Czyli śnieg spadł. A raczej 3 płatki i plucha na krzyż. Czesław Filemon był jednak zachwycony. Trudno się mu dziwić- nigdy go jeszcze nie widział w swym krótkim, paryskim, kocim życiu :) Widziałam jak śledzi ruch białych płatków i jego ubogie, ale poskręcane zwoje mózgowe wysilaja się: "gonić...eeee...ale co?"

 

 

sobota, 04 grudnia 2010, zielona_hortensja

Polecane wpisy

Komentarze
rozalkamis
2010/12/04 17:18:14
O Czyli dopiero zaczynasz przygodę z kotem :) Czeka Cię wiele niespodzianek i dużo zabawy. Koty są niesamowite! Psy zresztą też :)
-
zielona_hortensja
2010/12/04 18:00:54
Rozalkamis- mialam juz kota, ktory zostal jednak z rodzicami gdy wyjechalam do Paryza. Ale on tez jest jeszcze mlody. Wiec owszem, mam nadzieje, ze to poczatem wieloletniej milosci. Czekam na moment gdy bede mogla przygarnac chociaz jeszcze jednego :)